Stres - choroba XXI wieku


Ile razy słyszałeś bądź słyszałaś „ ty nie wiesz co to znaczy stres, co to znaczą nerwy  ” ? ile razy mówiono ci „ a dobra, przesadzasz, co ty wiesz o życiu” ? Domyślam się, ze zbyt wiele razy, w szczególności jeśli chodzi o osoby starsze, bardziej doświadczone życiowo, które mają już przebytą część swojej kariery zawodowej. A teraz pomyśl, ile razy ktoś zadał ci pytanie „ potrzebujesz pomocy?” , „czy cos się dzieje?”, ale nie takie pytanie żebyś później usłyszał „ będzie dobrze”, takie, abyś otrzymał pomoc, domyślam się, że niewiele. I nieważne ile masz bliskich osób, nieważne, ze Twoja rodzina może być najukochańszą i najwspanialszą rodziną, ważne, czy masz taką osobę, która powie ci „ ej kurde, widzę że coś jest nie tak. Nie potrzebujesz pogadać ?” właśnie POGADAĆ. Niby jedno słowo, wyrażające jakąś czynność, a wiecie ile ono może zmienić ?  Zdajesz sobie sprawę ile jedna, zwykła rozmowa może ci pomóc ? Czy myślałeś / myślałaś kiedyś o tym, ze po jakiejś przebytej rozmowie, jakby Twoje problemy i zmartwienia gdzieś zniknęły ? Wiesz dlaczego ? bo wyrzuciłeś wszystko z siebie. Wszystkie swoje żale, wszystkie swoje pretensje, wszystkie swoje problemy. Opowiedziałeś o nich. I to jest najważniejsze, a dlaczego ? bo miałeś odwagę to zrobić, a  niewiele jest takich osób, które potrafią rozmawiać o swoich problemach, niestety. Wiele osób w dzisiejszych czasach uważa, ze ich problem nie są aż tak ważne, ze są ważniejsze zmartwienia na tym świecie i owszem zgadzam się z tym, ale tak szczerze, pomyśl, czy właśnie dla ciebie nie powinien być Twój problem ważny? Przecież on dotyczy Ciebie, twojego życia, które masz jedno i nikt inny tego życia za Ciebie nie przeżyje, więc dlaczego masz nie myśleć oraz nie mówić o swoich problemach? Dlatego, ze ktoś ma gorzej? A co jeśli, twoje problemy sprawią, ze pewnego dnia odbije się to na Twoim zdrowiu? Co jeśli zaczniesz miewać różnego rodzaju bóle, czy to bóle brzucha, czy głowy, czy nawet kręgosłupa wynikające po prostu ze zniszczenia układu nerwowego? Co jeśli Twoje, zwyczajne problemy, zamienią się w częsty ból i zaczniesz chodzić od lekarza do lekarza szukając przyczyny, której nie znajdziesz na żadnym rezonansie, żadnej tomografii, której nie wylecza żadne leki przeciwbólowe, bo wiesz, ona leży w twojej głowie, w twojej podświadomości. I ty na początku nie będziesz zdawać sobie z tego sprawy, wyczytasz , ze masz raka, że umierasz, ze pozostaje ci tylko leczenie farmakologiczne, i będziesz to czytać, i będziesz się tak nakręcać i wiesz co ? obiecuje ci, ze będzie jeszcze gorzej. Twoje bóle się nasilą a ty wpadniesz w paranoje.. a to wszystko dlatego, ze swój problem odsunąłeś na bok. Dlatego, ze nie potrafiłeś się przyznać, ze jest coś nie tak, ze nie potrafiłeś, nie miałeś odwagi usiąść z kimś i szczerze porozmawiać od serca, nawet gdyby musiałby to psycholog. Teraz pomyśl, czy tak naprawdę warto odsuwać swoje zmartwienia na bok ? Czy nie warto czasem pomyśleć trochę o swojej osobie? Nie mówię tutaj o byciu egoistą, ale zatrzymaj się na chwile i daj swojemu organizmowi czas. Poświęć mu trochę uwagi abyś mógł dalej, lepiej żyć i pomagać innym. Uwierz mi, nerwy oraz stres potrafi zniszczyć człowieka, fizycznie oraz psychicznie, i jeśli nie zaczniesz działać, jeśli nie zaczniesz szukać pomocy bądź samemu sobie pomagać to będzie coraz gorzej. Nie wiem, znajdź sobie jakąś pasję, która pomoże ci o wszystkim zapomnieć, wyjdź do ludzi, poczytaj dobra literaturę lub posłuchaj muzyki, nieważne co będziesz robić, ważne że zaczniesz cokolwiek robić. Bo wiesz, w  dzisiejszych czasach ludzie żyją w ciągłym zabieganiu, w ciągłym stresie. A bo to szef wymagający, a bo to klasa czy grupa nie taka, a bo to choroba, a bo to znów tyle roboty czeka, i człowiek żyje z dnia na dzień, aż do pewnego momentu, gdy zaczyna sobie zdawać sprawę, ze jest coś nie tak. I piszę to na własnym przykładzie. Bo ja robiłam wszystko aby nie myśleć tylko o swoich problemach czy tam sytuacjach, które mnie denerwowały. Wzięłam się za naukę, zabrałam dużo godzin korepetycji, robiłam wszystko aby nie mieć czasu na myślenie. Zaczęły się pojawiać sporadyczne zapalenia żołądka, bóle mięśni, skurcze mięśni, paraliż rąk, bagatelizowałam to trochę i mówiłam, a dobra może lekko z nerwów, bo akurat miałam sesję. Ale pewnego dnia uświadomiłam sobie, ze cholera jasna, ja mam to wszystko ze stresów i z nerwów. I teraz wiele ludzi pomyśli, jakie nerwy może mieć studentka ? a właśnie presja innych osób na naukę, egzaminy, które chce się zdać za pierwszym razem, licencjat, dodatkowy jakieś inne problemy, które dotykają innych osób, bądź przeszłość, która mnie ciągle męczy. A teraz pamiętaj, ze  pomoc innym jest bardzo ważna i uważam, ze w życiu z każdego z nas przychodzi taki moment refleksji, kiedy myślimy o ludziach, którzy naprawdę mają o wiele gorzej niż my i którym ta pomoc jest bardzo potrzebna, dlatego pomagaj innym, na wszelki sposób pomagaj innym, bo to podniesie cię na duchu, wiedząc, ze mogłeś swoja osobą, sprawić komuś odrobinę radości, bo to sprawi, ze ty będziesz bogatszy w doświadczenie życiowe, bo to sprawi, ze i ty otrzymasz pomoc. Jeśli ty komuś oferujesz pomoc, to i ona do Ciebie wróci. I chciałabym, abyś czasem spojrzał inaczej na ludzi, którzy mówią, że mają już wszystkiego dosyć, nie mają sił, bo być może taka osoba potrzebuje Cie właśnie w tym momencie, potrzebuje twojej pomocy, która może okazać się dla niej ratunkiem.


FOLLOW ME on Instagram

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Praga w trzy dni - tanio !

About me, something new.